<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Rada Zakładowa ma ostatnie słowo">
<author_1="B. Monasterska">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="11">
<date="1951-11-21">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Od stycznia 1952 r. nastąpią w sposobie przydzielania miejsc poważne zmiany. 80 proc. wszystkich miejsc w uzdrowiskach otrzymają Zw. Zawodowe (20 proc. miejsc pozostaje do dyspozycji Min Zdrowia dla leczących się w szpitalach i ozdrowieńców), które będą kierowały chorych na wnioski lekarzy ZLP, poparte opinią komisji balneologicznej ZLP. Rady Zakładowe (w porozumieniu z wydziałami socjalno-ubezpieczeniowymi) ustalą liczbę osób, wymagających leczenia sanatoryjnego i zależnie od przydzielonej ilości miejsc, znając swych pracowników — zadecydują, komu w pierwszej kolejności należy przyznać miejsce w sanatorium.
Ten system wydaje się słuszny, gdyż uprzednio komisje balneologiczne obradowały tylko z udziałem czynnika społecznego, a nie z przedstawicielami Rad Zakładowych, wydawały więc opinię zaocznie, nie znając chorego. A ponieważ np. na 5 kandydatów w zakładzie pracy — tylko dwóm przyznano miejsce, nie zawsze skierowanie trafiało do rąk pracownika, bardziej niż inni zasługującego na wyjazd do sanatorium.
Leczenie sanatoryjne przyznawane będzie w ramach urlopu, przy czym przewiduje się odpłatność wahającą się w zależności od uposażeń pracownika, od 80 do 200 zł.
Uzdrowiska — to nie wczasy
Druga sprawa — to nie tylko pełne wykorzystanie posiadanych miejsc, ale i dalsze powiększanie ich ilości. Wydaje się właściwe, by niektóre budynki, przeznaczone obecnie na wczasy wypoczynkowe — przejęły uzdrowiska na sanatoria i wczasy lecznicze. Organizowanie wczasów wypoczynkowych w takich miejscowościach, jak Szczawno, Świeradów, Ciechocinek itp. ograniczają wydajność leczniczą tych uzdrowisk. Należy dążyć do tego, by miejscowości tego typu zarezerwować wyłącznie dla lecznictwa.
Również, słuszna zasada, przyznająca 80 proc. miejsc w uzdrowiskach pracownikom fizycznym — domaga się przeanalizowania, bo i tu są niedociągnięcia.
Np. w Warszawie ilość pracowników umysłowych przewyższa liczbę pracowników fizycznych. A zdarza się, że z braku kandydatów spośród fizycznych wysyła się członków ich rodzin, podczas gdy ogromna większość podań pracowników umysłowych nie może być załatwiona.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>